O SZTUCE BYCIA ZE SOBĄ I MUZYCE, KTÓRA NIE PRZSZKADZA MYŚLOM - JAZZ

Saksofon, Instrument, Muzyka, Grał

W półmroku ciszy

Są takie chwile, które trudno opisać — nie dlatego, że są niezwykłe, ale właśnie dlatego, że są proste, ciche, głębokie. Wieczór. Mieszkanie w półmroku. Dźwięki jazzu płyną z głośnika, saksofon prowadzi spokojny dialog z ciszą. Nic się nie dzieje, a jednocześnie dzieje się wszystko.

Dojrzałość przynosi niespodziewane odkrycia. Gdy życie przez lata było wypełnione gwarem — rodziną, pracą, obowiązkami, głosami innych — przychodzi taki moment, kiedy człowiek zaczyna na nowo szukać siebie. Już nie przez to, co robi, ale przez to, co czuje. Jazz w tym pomaga. Jego nieoczywiste brzmienie, wolność od schematów, płynność — przypomina, że życie to nie tylko rytm i tempo, ale też pauza, oddech i cisza między dźwiękami.

Kiedyś sądziłam, że muzyka musi coś mówić. Teraz wiem, że najpiękniejsza jest ta, która pozwala usłyszeć siebie. Jazz nie rozprasza myśli — on je koi. Nie rozprasza uwagi — przeciwnie, prowadzi ją do środka. W tych chwilach jestem sama, ale nie samotna. Siedzę na kanapie, otulona ciepłem wieczoru, koloruję mandalę lub po prostu patrzę w przestrzeń. Czas się zatrzymuje. Nie planuję. Nie analizuję. Nie oceniam. Jestem.

Przypomina mi się ciocia. Siadała wieczorami z robótką w ręku, a z radia płynął jazz. Dziergała pufy, chodniczki, tworzyła rzeczy, które potem wypełniały jej mieszkanie duszą. Nie mówiła dużo. Robiła swoje. Była obecna. Dziś rozumiem, jak ważne było to, czego nie mówiła — jaką siłą była jej spokojna obecność, rytmiczny stuk drutów i saksofon, który tkał dźwiękami tło do jej ciszy.

Dojrzałość przynosi nowy rodzaj piękna. Uczymy się być — nie działać, nie udowadniać, nie nadążać. Jazz staje się przewodnikiem w tej podróży. Jest jak przyjaciel, który niczego nie oczekuje. Można go włączyć i zanurzyć się w jego falach, pozwolić mu płynąć obok — jak czas, jak oddech, jak myśli, które już nie muszą mieć celu.

 SŁUCHAJ

To właśnie w półmroku, w ciszy, w delikatnych dźwiękach saksofonu, w prostocie wieczoru odnajduję to, czego przez lata tak bardzo brakowało — siebie.

TUTAJ PRZECZYTASZ O WPŁYWIE JAZZU NA KOBIECY SPOKÓJ 

 

Komentarze

POSTY DO KTÓRYCH ZAGLADASZ CZĘSTO