UWIĘZIENI W SŁOWACH RODZICÓW - CO ZOSTAJE W NASZYCH GŁOWACH?
"Uwięzieni w słowach rodziców" – książka, którą się chłonie, nie tylko czyta.
Po wysłuchaniu inspirującego podcastu z Agnieszką Kozak nie mogłam usiedzieć w miejscu. Czym prędzej pobiegłam do Empiku, by kupić "Uwięzieni w słowach rodziców". Ciekawość żżerała mnie od środka – i słusznie.
To nie jest kolejna książka o "winie rodziców". To głęboka, przystępnie napisana analiza tego, jak słowa wypowiadane w dzieciństwie – czasem mimochodem, czasem w dobrej wierze – stają się pułapkami, które zamykają nas w sztywnych schematach przez całe dorosłe życie.
Co mnie zaskoczyło?
- Sporo przykładów dotyczy mężczyzn – ich wewnętrznych blokad, lęku przed porażką, braku zgody na słabość czy bycia "nie dość dobrym". To ważny, często pomijany temat.
- Autorzy pokazują, że język, którym się do nas mówiono, staje się naszym wewnętrznym monologiem – a czasem nawet całym scenariuszem życia.
- Nie chodzi o oskarżanie, ale o rozumienie i odzyskiwanie wpływu – nad sobą, swoim światem i swoimi relacjami.
To lektura, która boli... ale i leczy. Polecam każdemu, kto chce rozsupłać własne wewnętrzne więzy – niezależnie od wieku czy płci.

Komentarze
Prześlij komentarz